Patrząc na Tatry z Pn, np. od Nowego Targu, doznajemy zupełnie innego wrażenia wzrokowego niż wtedy, gdy oglądamy je od Pd. Pochodzi to stąd, że między nami a najwyższymi szczytami Tatr wznoszą się kolejno coraz to wyższe regle, które służą jako pomost między pierwszym, a ostatnim planem. Pomimo to widzimy w pewnej dali kończące się regle, a nad nimi nagle o wiele wyższe szczyty; zwłaszcza, gdy patrzymy na Tatry Wysokie. Patrzącemu zaś z Pd stają w drodze mury najwyższych wzniesień i to od razu, bez pośrednictwa regli. Stąd widok całkiem odmienny z Pd a z Pn. Owo potężne wrażenie pochodzi zaś stąd, że tak nad jedną jak i nad drugą doliną, nie wiele przecież wyższą ponad 600 m., wznoszą się w odległości kilkunastu km. od razu szczyty na 2 tysięcy kilkaset, w punkcie kulminacyjnym Gierlachu na 2663 m. Nawet w porównaniu z całymi Zachodnimi Karpatami Tatry są najwyższe, przewyższają bowiem wszystkie inne grupy górskie przynajmniej o pięćset kilkadziesiąt metrów.

W stosunkach hipsometycznych istnieje wielka różnica między Tatrami wschodnimi, a zachodnimi. Tu najwyższe szczyty zatrzymują się między 2100 a 2200 m, tam — jest dużo szczytów przechodzących ponad 2500 m. Charakterystyczną jest średnia wysokość jednych a drugich, po opuszczeniu tu i tam szczytów wapiennych, Tatry wschodnie mają wysokość średnią — 1713 m., Tatry zachodnie—1503 m.