Schodząc w naszym kierunku z tego grzbietu dostajemy się w kotlinę nowotarską. U północnego jej brzegu, bardziej zaś na W i Z występuje nowy pas wapieni, ale zupełnie różnych od tych, które opuściliśmy na Pd od Krakowa. Czerwone, lub lśniąco białe, tworzą ostre turnie, porosłe lasem, inne zaś może już ni etyle wapienie, ile raczej margle z mnóstwem wstęg rogowcowych, tworzą długo ciągnące się, bardzo ostre grzbiety. Gdzie rzeka bardziej się w nie wcięła, powstają dzikie jary o stromych ścianach. Częścią tego pasu są słynne ze swej piękności Pieniny z zamkami Nidzicy i Czorsztyna, zbudowanymi na czerwonych wapieniach, z nadzwyczajnie pięknym przełomem Dunajca — od Czerwonego Klasztoru aż do Szczawnicy — w marglach i wapieniach rogowcowych.

Te masy wapienne,otoczone kolorowym, najczęściej zielonawym lub czerwonym, lśniącym »fliszem«, zwracały od dawna na siebie uwagę. Dla okolicy ubogiej we wapienie, były one źródłem, skąd czerpano tę cenną skałę, przy czym nieraz zdarzało się, a dziś zdarza nawet częściej, że takie »góry«, lub jak je lud okoliczny zowie »skałki« — znikały po pewnym czasie, wyczerpane doszczętnie. Stąd poszła nazwa opasu skałek lub skalic«, albo krótko »skałek«. Cały ten pas, słynny ze swej piękności nie tylko u nas, ale wszędzie w Karpatach, gdzie tylko się wyraźnie zaznacza, jest także i z innych powodów ogromnie ciekawy. Oto dzięki przede wszystkim różnorodnemu materiałowi skalnemu, ma 011 tak bogatą i charakterystyczną florę i faunę, że stanowi dla siebie całość: tylko niektóre gniazda górskie w Karpatach mu dorównywają lub go przewyższają.