Wreszcie jeziora. O ile są one zamknięte wszechstronnie morenami, to ich powstanie da się stosunkowo prosto wyjaśnić. Wystarczy tylko jedna morena — czołowa — aby zatamować odpływ wody i wytworzyć wannę jeziorną. Gdy jednak zamknięcie tworzy rygiel skalny, to tłumaczenie musi się — przynajmniej dotąd tak czyniono—oprzeć na własnościach erozyjnych sunącego lodowca. Wyobrażano sobie, że lodowiec nie tylko ma zdolność do wyrywania luźnie tkwiących brył z podłoża, ale posądzano go nawet o zdolność upartego »przegłębiania« swego koryta na bardzo małej przestrzeni. Hipoteza ta nie tłumaczy oczywiście niczego, bo ten sam lodowiec »przegłębiający« w jednym miejscu swoje koryto, musiałby równocześnie tuż obok tolerować progi skalne, nie mogąc ich naruszyć.

sprzedaż gruzu budowlanego poznań

W jednej i tej samej dolinie lodowce i ich wody żłobiły dno nie zawsze w tej samej osi. Dlatego spotykamy na jednym zboczu ślady jednego lodowca, zniszczone na drugiem przez następny, który tu tylko swoje pozostawił itd. Moreny zwłaszcza najmłodszych faz zlodowacenia układają się obok siebie, na sobie, często w poprzek siebie. Kotły są niezupełne i nie dokładnie ponad sobą tak, by jeden był wpuszczony w drugi, ale leżą na różnych wysokościach obok siebie, co pociągało za sobą zniszczenie przynajmniej części ściany sąsiedniego, starszego. Powstaje w ten sposób »cyrk« lodowcowy albo »amfiteatr«. Każda woda dostatecznie duża, mająca znaczny spadek, znosi ku dołowi mnóstwo materiału skalnego i to zrazu — w górnym końcu — w potężnych bryłach, potem w coraz mniejszych; silniejsze strumienie, opuszczające Tatry, mają na ich brzegu jeszcze otoczaki wielkości głowy ludzkiej. Gdy sobie wyobrazimy, jakie ilości wody opuszczały Tatry w czasie topnienia lodowca, to koniecznie nasuwa nam się pytanie, gdzie się podziały i jakie były żwirowiska tych rzek lodowcowych. Należy ich szukać przede wszystkim poza brzegiem północnym i południowym Tatr.

sprzedaż gruzu budowlanego poznań