Ciągnące się od grzbietu głównego boczne odgałęzienia zamykają między sobą szereg dolin, biegnących mniej więcej w kierunkach południków. Każda duża dolina, a w wysokich Tatrach nawet mnóstwo mniejszych, ma na sobie niezatarte, doskonale dochowane ślady działalności lodowców; i to zarówno na ścianach swoich jak na dnie. Dolinę, w której był lodowiec, cechują następujące znamiona: kocioł lub kotły lodowcowe czyli tzw. kary, moreny wzdłuż brzegów i dna, progi dolinne, kształt zbocza dolin, ogładzenie części łożyska i zmiany mechaniczne skał, jak stłoczenia itd.

asfalt

Nie stwierdzono dotąd w Tatrach, czy przed największym rozprzestrzenieniem lodowca istniały już jakieś mniejsze; ponieważ zaś ze stwierdzonych dotąd największy jest właśnie najstarszym, następne zaś są im młodsze tern mniejsze, przeto ich wpływ na rozwój doliny możemy sobie schematycznie przedstawić jak następuje.

W pewnym momencie nastaje wśród warunków, o których będzie mowa poniżej, tzw. epoka lodowcowa. Linia wiecznego śniegu obniża się wtedy w Tatrach do jakichś 1500 m czy nawet do 1400 m; co powyżej, zostaje przykryte wiecznym śniegiem, który w miejscach wysokich jest sypki, niżej, pod wpływem promieni słonecznych i wahnień temperatury skupia się w drobne krupki czyli staje się szreniem; jeszcze niżej grudki lodu łączą się razem i tworzą już bryłę lodu, która pod wpływem siły ciężkości ślizga się dnem doliny rzecznej czyli erozyjnej na dół. Zbocza i połogie grzbiety nad tą doliną wietrzeją tymczasem energicznie, a materiał ze zwietrzenia spada w dolinę, bo nie zatrzymują go na miejscu korzenie roślin, gdyż i te w takich ciężkich warunkach musiały zejść znacznie poniżej. Gdyby nie było lodowca, powstawałyby na dnie stożki nasypowe; obecny jednak lodowiec, sunący ku dołowi, zabiera spadający ze zbocza piarg, który układa się na nim pasami równolegle do brzegu. W ten sposób pogłębiają się tylko żleby na zboczach doliny a piarg zjeżdża daleko w dół, przeniesiony przez lodowiec. Sunący lodowiec (inaczej zwany »żywym«, »rosnącym« itd.) prowadzi na swym czole materiał luźny lub wyrwany z dna i ciągle stacza go przed sobą ku dołowi.

asfalt