Tak tu jak i wszędzie indziej widać, że na »granicy« dwu krain powstaje pas, gdzie jakby ścierały się organizmy obu. Zwarty las rozluźnia się, jego osobniki karłowacieją, aż wreszcie nikną zupełnie. To zjawisko rozpraszania się roślin pewnej krainy, idących aż do pewnej wysokości zwartą falangą, jest czymś charakterystycznym. Z tego to powodu każda kraina alpejska ma ku dołowi i ku górze pas » brzeżny «.

Pomimo iż głębokie doliny bardzo obniżają górną granicę lasów (większe zimno, dłuższe śniegi, mniej światła), a więc czynią ją bardzo nierówną, da się w Tatrach stwierdzić pewna prawidłowość, polegająca na tern, że im wzniesienie ogólne większych mas górskich jest znaczniejsze, tern ona jest wyższą.

Wyraźnie podnosi się zatem granica od obu końców, wschodniego i zachodniego i to samo od Pd. To zjawisko dotyczy znowu wszystkich krain, choć może nie w tym stopniu.

Ponad granicą buka panują u nas w Tatrach świerki niepodzielnie. Tylko blisko górnej granicy pojawia się limba (Pinus Cembra), ale tych jest w ogóle mało i nie tworzą one wcale zwartych drzewostanów. Dlatego świerk nadaje charakterystyczne piętno całej krainie i rządzi mnóstwem innych roślin, które tworzą podszycie lasu. Stwarza pewną (wilgotną) glebę, zabiera dużo światła, chroni przed wichrem.