Gdy dzisiejszą florę Tatr porównywamy z florą gór najbliższych, a więc Sudetów, Alp, Karpat wschodnich itd. a w dodatku odniesiemy ją jeszcze do flory na północy, spostrzeżemy w rozkładzie form wspólnych i różnych pewne prawidłowości. Siedząc za ich powstaniem, tzn. cofając się wstecz choćby tylko do epoki lodowcowej, zauważymy przemożną rolę gór w ogóle, a więc i naszych Tatr, przy wędrówkach życia organicznego na ziemi, rolę pośrednika w wymianie, w przejściu z miejsca na miejsce i rolę twórcy nowych form. Teoria migracyjna, tłumacząca powstawanie gatunków przez wpływ zmiennych czynników geograficznych, ma w zjawiskach życia w górach jedną z największych podpór.

Zwierzęta. Warunki, które wytworzyły i dziś utrzymują taki przepiękny świat roślinny, wpłynęły też decydująco na świat zwierzęcy. Wprawdzie z natury swej zwierzęta są ruchliwsze i z tego powodu mniej przywiązane do miejsca, ale to wszystko tylko w pewnych granicach, bo przede wszystkim są one na zmiany w swym otoczeniu wrażliwsze i reagują na bodźce zewnętrzne szybciej. Zresztą w sposobach w jaki to czynią, przejawiają się ogromnie różnorodne indywidualności, zależne od położenia systematycznego zwierzęcia i od wielu innych okoliczności. Kombinacja tych sprzecznych ze sobą czynników wytwarza i tu zjawisko podobne co i u roślin, mianowicie podział na pewne krainy. Jednakowoż różne grupy zwierzęce, w miarę tego jak są bardziej lub mniej zależne od warunków zewnętrznych, zachowują się względem krain różnie.