W kwietniu, kiedy rośliny na dobre budzą się do życia, widzimy owe znane »przymrozki«, które niestety zbyt często tyle szkody wyrządzają. W Krakowie spada temperatura do – 2 4°, w Zakopanem nawet do -11‘4° C, absolutna różnica wynosi tu aż 30° C. W ciągu całego roku widzimy te same gwałtowne skoki: mówią one przede wszystkim jedno, że mianowicie w obu miejscowościach mamy do czynienia z klimatem wybitnie kontynentalnym. Znaczna odległość od morza jest przyczyną, iż tak ostro zaznacza się granica między zimą a latom i że w tej samej porze roku występują tuż obok siebie gwałtowne wahnienia.

Poza tym jednak na tle klimatu kontynentalnego rysują się wybitnie cechy, będące już wskaźnikiem wzniesienia i otoczenia. Dla uwydatnienia zwłaszcza tej ostatniej strony, dodajmy do poprzednich jeszcze 2 nowe stacje, tj. Nowy Targ i Poronin i zestawmy ze sobą przeciętne dla czterech pór roku (1906 r.).

Widzimy, że dwie skrajne stacje mają zimę łagodniejszą niż dwie środkowe, że wiosnę ma Zakopane łagodniejszą niż Poronin, żo temperatura lata maleje statecznie od lewej ku prawej i że średnia roczna jest większa w Zakopanem niż w Poroninie, wreszcie—że największą różnicę absolutną ma Nowy Targ.