Wcześniejszy wpis z tego tematu – http://www.solecki.com.pl/historia-geologiczna-cz-1/

Historię geologiczną Tatr powinno by się rozpocząć od skał krystalicznych, od granitu, gnejsów itd. Jest to jednak jak dotąd sprawa bardzo ciemna, mało badana. Z tego co dotąd nad granitami zrobiono zdaje się z pewnością wynikać, że tworzyły one niegdyś góry, należące do systemu „hercyńskiego”. Dawno temu, bardzo dawno, kiedy tworzyły się pokłady węgla kamiennego, zwłaszcza zaś tuż przedtem, powstały w Europie potężne łańcuchy górskie, których resztkami są dziś słabe wzniesienia lub pagórki Bretanii, Francji środkowej, Harz, Sudety, Ural itd. Cząstką tego łańcucha były Tatry. Potem przyszła epoka permska, a na granitach osadzały się zrazu zlepieńce, a potem wichrowato warstwowane piaski pustynne. I w części Krakowskiego działo się to samo, tylko że tu pod permem niema granitowego podłoża. W ten sposób skończył się w Tatrach okres paleozoiczny. Piaski zcementowały się później i powstał z nich miejscami przepiękny kwarcyt.

Wielki okres mezozoiczny jest tym, z którego materiałów zbudowane są Tatry wapienne. Spotykamy się tu poraź pierwszy z morzem i trwa ono przez cały okres tak, że na osady lądowe niewiele było miejsca. Osady z tych czasów są różnorodne, zmienne nie tylko w przestrzeni ale i w czasie. Wymienione już poprzednio łupki, piaskowce, dolomity, wapienie, margle, rogowce itd. itd., z mnóstwem odmian następujące po sobie dziś w wielu przekrojach, następowały po sobie w długich okresach. Te następstwa świadczą o bardzo ożywionych ruchach mórz, a gdy zwrócimy uwagę na ciągłość osadów, na ich związek przestrzenny i czasowy z osadami Alp, Pirenejów, Kaukazu, Himalajów z jednej, a osadami na Pn i Pd od tych gór leżącymi z drugiej strony – zaczną nam z poza mgły, przesłaniającej miliony lat odległą przeszłość, majaczyć kontury przelewających się przez całą ziemię oceanów. Niestety rozważania takie,choćby tylko bardzo krótkie, zaprowadziłyby nas za daleko: musimy się ograniczyć.

Od dawna uderzały w Tatrach pewne ciekawe stosunki w utworach osadowych mezozoicznych. Jedne z nich, położone wysoko we wierchach, mają pewne cechy, które poznamy poniżej, a których nie mają osady równowiekowe, ale leżące niżej, tworzące regle. Wszystkie te różnice i podobieństwa dały powód do oddzielania stratygraficznego owych utworów z wierchów jako „wysokotatrzańskich” od poniżej leżących »reglowych«. Te różnice polegają na odmiennym wykształceniu równowiekowych osadów tu i tam, pochodzącym stąd, że osady należą do różnych prowincyj czyli do różnych »facyj« osadowych; dalej w razie, gdy istnieje to samo wykształcenie petrograficzne — różnica polega na grubości osadów. Schematyczne zestawienie poglądowe uwidoczni najlepiej momenty charakterystyczne.

Jak z tego widać, są to różnice bardzo wybitne, bo nie tylko że suma osadów reglowych wynosi 1130 m gdy dla osadów górno tatrzańskich równa się ona 840 m, ale — co najcharakterystyczniejsze — osady z tych samych czasów są rażąco odmienne petrograficznie i całkiem niestosunkowo miąższe. Najbardziej zaś uderza ogromna miąższość dolomitów średnio-triasowych w reglowej, a wapieni średnio i górnojurajskich — w wysoko tatrzańskiej serii osadów.